X-lander

17 maja 2010

Urodziny moje i córeczki

Udało się:)

Ostatni tydzieÅ„ byÅ‚ z jednej strony jednym z najpiÄ™kniejszych i najgorszych zarazem…
Po kolejnym ktg zostałam ponownie odesłana z kwitkiem do domu. Wiedziałam, że jeżeli nic nie zacznie się dziać, to następnego dnia i tak zatrzymają mnie w szpitalu na obserwacji, ponieważ minie 10 dni po wyznaczonym terminie porodu. Ta wizja nie była zbyt pocieszająca. Przerabiałam to już 7 lat wcześniej, z Karoliną. Czekanie w domu doprowadza do szału, ale wyczekiwanie w szpitalu jest NIE DO ZNIESIENIA.
Córeczka postanowiÅ‚a uÅ‚atwić mi życie i wieczorem skurcze zaczęły siÄ™ poważnie nasilać. MyÅ›laÅ‚am, że może ustÄ…piÄ…, ale koÅ‚o 23 byÅ‚y już na tyle silne, że pojechaliÅ›my do szpitala. Po badaniach i … kolejnym ktg zostaÅ‚am przyjÄ™ta do szpitala.
A potem było długie 11 godzin walki z naturą, która w rezultacie i tak zakończyła się cesarskim cięciem, ponieważ kilka minut po podaniu znieczulenia malutkiej zaczęło coraz słabiej bić serce:(
Szybka interwencja lekarzy zakończyła się sukcesem :) i tak o godzinie 11:46, 11 maja urodziło się moje drugie największe szczęście:).

W czasie całego porodu ogromne wsparcie dawał mi jak zwykle Maciek, położna- Grażynka Sarna oraz pewna młodziutka studentka Angelika, której spokój i opanowanie udzielało sią nam wszystkim. Z kolei zaraz po przewiezieniu na salę pooperacyjną nie poradziłabym sobie bez ogromnej pomocy pani Joli.

Kolejne dni w szpitalu mijaÅ‚y dość podobnie. Za oknem Å›wieciÅ‚o piÄ™kne majowe sÅ‚oÅ„ce, a ja ubolewaÅ‚am, że nie mogÄ™ jeszcze wyjść ( malutka miaÅ‚a żółtaczkÄ™). Porody w domu muszÄ… być czymÅ› niesamowitym, ponieważ i kobieta i dziecko od razu znajdujÄ… siÄ™ w super komfortowym miejscu, co z pewnoÅ›ciÄ… ma duży wpÅ‚yw na samopoczucie jednego i drugiego. Mnie komfortu psychicznego trochÄ™ zabrakÅ‚o. ZresztÄ… nie tylko mnie. Kobiety pÅ‚akaÅ‚y, bo miaÅ‚y problemy z karmieniem piersiÄ…, ostatni obchód pediatryczny odbywaÅ‚a siÄ™ w okolicach godziny… 22.00, a sprzÄ…tanie czÄ™sto zaczynano przed 7.00 (?!). Absurd prawda, a tak niewiele potrzeba, by uÅ‚atwić mÅ‚odym mamom życie, które dla wielu i tak jest wystarczajÄ…co skomplikowane przez sam fakt opieki nad dzieckiem.

Miałam nadzieję, że zostaniemy wypuszczone ze szpitala 14 maja, w dzień moich urodzin.
ByÅ‚by to dla mnie najlepszy prezent, ale pomimo spadku bilirubiny we krwi córeczki znacznie poniżej normy ( co sugerowaÅ‚o, że żółtaczka zaczyna ustÄ™pować), lekarze zadecydowali żebyÅ›my zostaÅ‚y jeszcze jeden dzieÅ„. MyÅ›laÅ‚am , że siÄ™ poryczÄ™… UratowaÅ‚y mnie telefony z życzeniami od przyjaciół, odwiedziny mojej przyjaciółki, która przyniosÅ‚a mi Å›liczny prezent i… najnowszy numer Voyage, który, na przemian z książka TysiÄ…c dni w Wenecji ( TysiÄ…c dni w Toskanii okazaÅ‚a siÄ™ rewelacyjna;), przenosiÅ‚ mnie daleko poza szpitalne mury. PrzysÅ‚owiowÄ… wisienkÄ… na torcie byÅ‚y odwiedziny Maćka z KarolÄ…, którzy poza prezentami przynieÅ›li mi … tort :) Jego głównym skÅ‚adnikiem byÅ‚y duszone jabÅ‚ka i ricotta.

15 maja po wielu godzinach oczekiwań na wypis udało nam się w końcu wyjść ze szpitala. Poczułam się tak, jakbym znowu mogła normalnie oddychać. Chodziłam po domu i cieszyłam się jak dziecko. A noc we własnym łóżku była TOTALNYM MISTRZOSTWEM ŚWIATA!
Ponieważ nie mogłam się nacieszyć odzyskana wolnością, następnego dnia postanowiliśmy zaprosić najbliższą rodzinę.
Świętowaliśmy podwójne urodziny oraz szczęśliwy powrót do domu. Zajadaliśmy się smakołykami, które przygotował Maciek ( 2 rodzaje nigiri, sałatka, kasza z parmezanem, szpinak z panirem, marchewka duszona z masłem, bułeczki z mąką kukurydzianą, deser jabłkowy i tarta z gruszkami;)

Cudownie być w domu…

Dodaj do:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Twitter
  • Wykop

Brak komentarzy »

Napisz komentarz