Powrót po uroczym weekendzie do Warszawy nie był taki straszny jak myślałam.
NastÄ™pnego dnia Ala zaprosiÅ‚a mnie na niemiecki film pt. ” Wszyscy inni”. Pokaz miaÅ‚ siÄ™ rozpocząć o 20.00 w kinie muzeum etnograficznego w Warszawie na ul. Kredytowej.
UmówiÅ‚yÅ›my siÄ™ godzinÄ™ wczeÅ›niej na ploty i przeszÅ‚yÅ›my do kawiarni Kawka. ByÅ‚ parny lipcowy wieczór a my z koktajlami owocowymi w rÄ™kach relaksowaÅ‚yÅ›my siÄ™ na leżakach w cieniu drzewa. Ponieważ w miÅ‚ym towarzystwie czas zawsze mija za szybko, maÅ‚o brakowaÅ‚o i spóźniÅ‚ybyÅ›my siÄ™ na seans…
Kino na Kredytowej to duża sala, która z tradycyjnÄ… kinowÄ… ma tylko tyle wspólnego , że… jest duża. SiedziaÅ‚yÅ›my na mega niewygodnych krzeseÅ‚kach, w pomieszczeniu które aż prosiÅ‚o siÄ™ o zamontowanie klimatyzacji. ZresztÄ… najprawdopodobniej jej brak spowodowaÅ‚, że już po kilku minutach trwania filmu część osób opuÅ›ciÅ‚a salÄ™. Z każdÄ… kolejnÄ… byÅ‚o coraz gorzej. Film byÅ‚ niezÅ‚y, ale temperatura panujÄ…ca w Å›rodku na prawdÄ™ uniemożliwiaÅ‚a obiektywnÄ… ocenÄ™. OpowiadaÅ‚ o chÅ‚opaku i dziewczynie, Niemcach, którzy przyjechali na wakacje do WÅ‚och, do domu matki chÅ‚opaka. Mieli wspólnie spÄ™dzić urlop, a chÅ‚opak dodakowo miaÅ‚ zlecenie na kilka projektów architektonicznych ( bo z wyksztaÅ‚cenia byÅ‚ architektem:). W miÄ™dzy czasie para spotykaÅ‚a znajomych chÅ‚opaka i wówczas wakacyjna idylla lekko siÄ™ zaÅ‚amaÅ‚a. Ona nie zaakceptowaÅ‚a jego przyjaciół, a on zaczÄ…Å‚ dostrzegać jej wady… itd. Ogólnie taka historyjka z życia wziÄ™ta, ale… o jakieÅ› pół godziny za dÅ‚uga. Po wyjÅ›ciu z kina odetchneÅ‚yÅ›my z ulgÄ…, bo przyjemny chłód panujÄ…cy na zewnÄ…trz w koÅ„cu pozwoliÅ‚ nam normalnie oddychać.
21 lipca to dzień urodzin mojej mamy oraz moje córeczki Karoliny:). Gdy 7 lat temu przyszła na świat, moja mama powiedziała, że nie mogłam jej zrobić lepszego prezentu. Imprezę urodzinową zawsze wyprawiamy Karolinie miesiąc wcześniej żeby mogła zaprosić koleżanki z przedszkola, a w trzecim tygodniu lipca świętujemy w wyłącznie rodzinnym gronie i przeważnie jedziemy wówczas do mojej mamy na uroczysty obiad. Tak było i tym razem. Z domu wyszliśmy specjalnie wcześniej, bo chcieliśmy po drodze załatwić jeszcze odbiór numeru pesel Jagody oraz złożyć dokumenty do wyrobienia paszportu. Z numerem pesel się udało, ale w Urzędzie Paszportowym pocałowaliśmy klamkę. Dzięki temu kupiliśmy mamie śliczny prezent urodzinowy :) Byliśmy bardzo blisko ul. Mokotowskiej gdzie znajduje się sklepik z biżuterią Li Lou. Wyszliśmy z pozłacanym okrągłym medalikiem z wygrawerowanym na tę okazję specjalną dedykacją oraz datą.
Na następny dzień zaplanowałam sobie mnóstwo rzeczy do załatwienia i obawiałam się, że nie ogarnę nawet połowy:).
Zaczęłam rano od nagrania testimonialu, czyli zapowiedzi dla radia Pin ( na antenie od września :)
NastÄ™pnie- wycieczka na pocztÄ™ żeby wysÅ‚ać listy oraz paczkÄ™. Niestety kobiety z maÅ‚ymi dziećmi nie robiÄ… już na nikim wrażenia, wiÄ™c grzecznie musiaÅ‚am odstać swoje w kolejce :( Kolejnym punktem wycieczki byÅ‚ UrzÄ…d Paszportowy, do którego dzieÅ„ wczeÅ›niej nie udaÅ‚o nam siÄ™ dostać. To miejsce przypomina bardziej… przedszkole, ponieważ poza naszÄ… dwójkÄ… pod nogami krÄ™ciÅ‚a siÄ™ jeszcze conajmniej piÄ…tka dzieciaków. ByÅ‚o dość Å›miesznie, bo pomimo wydzielonego specjalnie „pokoju” dla matek z dziećmi, który wyglÄ…da jak wiÄ™zienna cela, urzÄ…d ten kompletnie nie jest przygotowany do przyjmowania najmÅ‚odszych interesantów. WÄ…ski korytarz uniemożliwiajÄ…cy przejechanie wózkiem, brak miejsc do przewijania, peÅ‚no ostrych kantów i …. podkrÄ™cona na full klimatyzacja ( Karolina siedziaÅ‚a szczelnie zawiniÄ™ta w chustÄ™ , bo tak byÅ‚o jej zimno). NajwiÄ™kszy ubaw miaÅ‚am obserwujÄ…c mÅ‚odego tatusia, który na „kilka minut” zostaÅ‚ sam z dwójkÄ… dzieci, bo żona na chwilÄ™ musiaÅ‚a wyjść. Synek ( na oko 10-miesiÄ™cy) wytarÅ‚ na podÅ‚odze caÅ‚y kurz, zaczepiaÅ‚ wszystkich i beÅ‚kotaÅ‚ coÅ› w sobie tylko zrozumiaÅ‚ym narzeczu, a córeczka ( okoÅ‚o 5 lat) wyczyniaÅ‚a rozmaite akrobacje na metalowej porÄ™czy przy schodkach. TatuÅ› dość szybko odpuÅ›ciÅ‚ sobie zwracanie im uwagi i udawaÅ‚, że nic nie widzi :) Po niespeÅ‚na godzinie udaÅ‚o nam siÄ™ zÅ‚ożyć wszystkie wymagane dokumenty i mogliÅ›my dalej udać siÄ™ na podbój urzÄ™dów paÅ„stwowych. W kolejnym w ekspresowym tempie zaÅ‚atwiliÅ›my becikowe. ByÅ‚am przygotowana na kolejnÄ… godzinÄ™ stania a tu raz dwa i po wszystkim:).
Po powrocie do domu nie mogłam uwierzyć, że mamy to już za sobą. Wieczorem czekała mnie jeszcze tylko wycieczka do centrum, do gabinetu stomatologicznego, w którym wykonują podobno najlepszy pantomogram zębów w mieście:) oraz kontrolną wizytę u lekarza. Okazało się, że poza paroma drobiazgami, o których nawet nie warto wspominać jestem zdrowa jak ryba !