X-lander

16 marca 2010

1 tydzień marca

Marzec zawsze kojarzył mi się z odrobinę wyższą temperaturą i pierwszymi oznakami zbliżającej się wiosny. W tym roku gdybym nie była zmuszona kilka razy dziennie zerkać do kalendarza, pewnie nawet nie zorientowałabym się, że już nadszedł ten miesiąc. Jeszcze na początku tygodnia miałam wielkie plany związane z wyjazdem na działkę, chociaż na jeden dzień, ale spadająca temperatura skutecznie wybiła mi ten pomysł z głowy. Zresztą działo się na tyle dużo interesujących rzeczy, że praktycznie poza niedzielą i tak nie mielibyśmy czasu na taki jednodniowy wypad.

Oddanie książki do druku kosztowaÅ‚o mnie jednak trochÄ™ nerwów. W poniedziaÅ‚ek po gotowaniu w DzieÅ„ Dobry TVN odebraliÅ›my próbki i mieliÅ›my tylko wieczór, żeby nanieść ewentualne poprawki. We wtorek wysÅ‚aliÅ›my poprawiony materiaÅ‚, a w Å›rodÄ™ druk książki ruszyÅ‚ peÅ‚nÄ… parÄ…. Tego samego dnia, póżnym wieczorem, polecieliÅ›my do WrocÅ‚awia na nagranie nowego programu „On i Ona”, który już pod koniec marca bÄ™dzie emitowany w Polsacie.

Pierwszy raz w życiu leciaÅ‚am samolotem na trasie krajowej, dlatego byÅ‚am bardzo zaskoczona wielkoÅ›ciÄ… samolotu ( delikatnie mówiÄ…c byÅ‚ niewielkich rozmiarów) oraz… potwornym trzeszczeniem podczas lotu. MiaÅ‚am wrażenie , że ropadnie siÄ™ w powietrzu. Najgorsze byÅ‚o podejÅ›cie do lÄ…dowania. Dość mocno odczuliÅ›my kontakt z pÅ‚ytÄ… lotniska :)

Przed wyjazdem nastawiaÅ‚am siÄ™ na wieczorne wyjÅ›cie w miasto, ale opóźnienie samolotu oraz zniechÄ™cajÄ…ca temperatura spowodowaÅ‚a, że pozostaliÅ›my w hotelu przed telewizorem. NastÄ™pnego dnia pojechaliÅ›my do studia pod WrocÅ‚awiem na nagranie. Program „On i Ona” to teleturniej, w którym pary odpowiadajÄ… na podchwytliwe pytania dotyczÄ…ce ich zwiÄ…zku. Szczegółów zdradzić nie mogÄ™, ale wydaje mi siÄ™, że bÄ™dzie zabawnie;)

Z WrocÅ‚awia wylecieliÅ›my zaraz po nagraniu. Tym razem byÅ‚o zdecydowanie przyjemniej i super szybko! W Warszawie byliÅ›my po 25 minutach! Szok, biorÄ…c pod uwagÄ™ jak dÅ‚ugo pokonujÄ™ siÄ™ trasÄ™ Warszawa-WrocÅ‚aw np. samochodem…

Czwartek i piątek spędziłam na sesji zdjęciowej do książki o jodze. Kilka godzin stania w różnych asanach przepłaciłam lekkimi zakwasami, ale wiem, że z jogi nie zrezygnuję! Jest świetna, także dla kobiet w ciąży. Zdjęcia oraz bardziej szczegółowy opis już wkrótce na blogu;)

W niedzielę musiałam odpocząć. Dlatego wprosiliśmy się z Maćkiem na śniadanie do rodziców, a potem wybraliśmy się na wspólny długi spacer na targ staroci na Kole. Karolina wróciła ze stertą pierdółek, które wygrzebała na kilku straganach, a od nas dostała śliczne, drewniane liczydło. Było chłodno, ale mocno przygrzewające słońce trochę podniosło temperaturę. Najdziwniejszą rzeczą jaką udało mi się znaleźć na targu była aluminiowa forma do odlewania lalek. Była lekko przerażająca. Jak dobrze, że moje dzieci nie muszą się bawić takimi straszydełkami:)

Dodaj do:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Twitter
  • Wykop

Brak komentarzy »

Napisz komentarz