Cześć, nazywam się Monika Mrozowska, mam prawie 30 lat i prawie dwójkę dzieci:)
Przez wiele lat grałam w popularnym serialu emitowanym przez stację Polsat pt.”Rodzina zastępcza”. Jednak samo “bycie Majką Kwiatkowską” nigdy mi nie wystarczało. Skończyłam studium ceramiczne, 5-letnie studia pedagogiczno-plastyczne, otworzyłam z moim mężem pracownię ceramiczną, prowadziłam różnego rodzaju zajęcia dla dzieci… Jednak największą przyjemność zaczęlo mi sprawiać gotowanie. Zawsze lubiłam dobrze zjeść, ale odkąd na świecie pojawiła się moja pierwsza córka Karolina, która ma już prawie 7 lat, zaczęlam zwracać szczególną uwagę na to , by posiłki były nie tylko smaczne, ale również jak najzdrowsze. Miałam świetnego nauczyciela, ponieważ mój mąż spędził kilka lat swojego życia pracując w różnych knajpach w Polsce, Niemczech, Francji, czy Anglii. Ta kolejna wspólna pasja zaoowocowała po jakimś czasie napisaniem pierwszej książki kulinarnej pt. ” Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy”. Chcieliśmy w niej pokazać, że wspólne, rodzinne gotowanie może być bardzo przyjemnym zajęciem. Przy okazji mogliśmy nauczyć rodziców, jak przemycać dzieciom różne zdrowe składniki tak, by ich dieta była jak najbardziej zrównoważona. Po sukcesie pierwszej publikacji szybko zabraliśmy się do pracy nad kolejną. Premiera już 24 marca!!! Od września 2009 roku część swojej wiedzy przekazujemy w “śniadaniowym” programie Dzień Dobry TVN. Jest to dla nas wielka frajda, ponieważ od dawna marzyliśmy o prowadzeniu własnego programu kulinarnego.
Wszelkie inspiracje w gotowaniu czerpiemy przede wszystkim podczas licznych wyjazdów. Ja jestem wielką fanką kuchni śródziemnomorskiej i z każdego wyjazdu do Włoch, Hiszpani lub Grecji przywożę spore zapasy tłoczonej na zimno oliwy, wina, serów i przypraw. Wycieczek , tych dalekich i bliskich, potrzebuję jak powietrza, dlatego nawet podczas ciąży nie rezygnuję z krótkich wypadów (oczywiście po konsultacji z lekarzem:), a po urodzeniu drugiego dziecka mam zamiar dopiero rozsmakować się w prawdziwym podróżowaniu. Oczywiście z Maćkiem i dwójką moich cudownych szkrabów!